wkręcanie



share

Znacie jedną z tych durnych zabaw, która nazywa się wkręcanie? Pewnie tek, ale na potrzeby felietonu chciałbym przywołać jedną z wariacji, zresztą dość często wykorzystywanych w kabaretach i komediach. Skecz polega na tym, że jakiemuś mądrali, który się zna na wszystkim, a w każdym razie chce za takiego uchodzić, zadaje się trudne pytanie z pułapką. Dobre wkręcenie to takie, w którym jest kupa śmiechu już na starcie, dlatego znawców literatury wkręca się znaną islandzką pisarką Nadijką Rekinowsky. Gdy już mamy start dowcipu zaczepiamy mądralę niewinnym pytaniem. Słuchaj, a czytałeś oczywiście „Skrzyżowanie płetw” Nadijki Rekinowsky? Pierwsza odpowiedź zwykle jest milcząca i wyrażona kwaśną miną, ale czasami wyrwie się – Co? No jak, no co ty nie znasz wybitnej islandzkiej pisarki Nadijki Rekinowsky, przecież tylko to się teraz czyta. Aha! Nadijka, widzisz, takie nazwisko, że się ciężko kojarzy, jasne, jasne. To czytałeś? Co? Czytałeś „Skrzyżowanie płetw”?