świnia plus



share

Przede wszystkim nie bądźmy hipokrytami, zdecydowana większość ubawiła się słowami Jarosława Kaczyńskiego, gdy padły zapewnienia, że do polskiej krowy PiS dopłaci 500 zł, a do tucznika 100 zł. Byłem w tej większości, ale trzeba jeszcze znać moje specyficzne poczucie humoru i dopiero wtedy można mówić o sprawach poważnych. Śmiejemy się z głupoty i niewiedzy, powtarzając brednie i rozdawnictwie, a ta propozycja nie ma być finansowana z budżetu, tylko w ramach funduszy unijnych. Poza tym wychowałem się na wsi, mieszkam na wsi, spory kawałek mojego życia to wieś i gwarantuję rozbawionej większość, że na wsi nikt się z propozycji Kaczyńskiego nie śmiał. Zresztą nawet totalny mieszczuch, jeśli ma odrobinę inteligencji i kawałek politycznej wiedzy, to wie, że „Samoobrona” robiła blokady w centrum Warszawy, aby każdy kolejny rząd dopłacił do tucznika i krowy.