wiec



share

Wrażliwą cześć prawicy, która zaraz zacznie wylewać dewocyjne łzy i ubolewać nad brakiem poszanowania powagi chwili, uprasza się o opuszczenie felietonu. Tekst jest przeznaczony dla mądrych i odważnych ludzi, ponieważ będzie dotyczył rzeczy w połowie wybitnej, a taka była organizacja i przebieg pogrzebu Pawła Adamowicza. Po trzech latach niebywałej tandety i nieudolności, jaką częstowała nas „opozycja”, dziś zobaczyłem kawałek produktu najwyższej politycznej i ideologicznej jakości.



share

Niezwykle trudno recenzuje się w normalny sposób i dla normalnych ludzi wiec, czy konwencję polityczną, bo cóż to takiego jest? Istnieje choćby cień szansy, że podobne wydarzenia wejdą do repertuaru kin albo zastąpią popołudniowe i wieczorne seriale? Raczej marne i to właśnie pokazuje skalę trudności, ale mimo wszystko postaram się napisać coś po ludzku. Obserwowanie polityków i ich wytąpień nie jest żadną ucztą intelektualną i rzadko udaje się człowiekowi nie zasnąć. Emocji w tym tyle, co kot napłakał, dowcipu jeszcze mniej i wszystko razem powoduje, że gęba sama ziewa. A jednak sztabowcom Andrzeja Dudy udało się wydobyć spory kawałek estetyki, trochę humoru i pakiet mocnych emocji. Taki efekt był możliwy, ponieważ czas temu sprzyja. W przeciwieństwie do większości, która nie ma tyle szczęścia i nie może sobie pozwolić na komfort pracy w domu, obejrzałem całą konwencję Andrzeja Dudy i razem z innymi szczęściarzami komentowałem na bieżąco.