Wegry Polska



share

Tydzień temu sporo szumu wywołało spotkanie Orbana z Kaczyńskim. Zgadywałem wówczas, że temat numer jeden mógł brzmieć jakoś tak: „Viktor jak ty to robisz, że ludzie za tobą idą”. Chyba nie trafiłem, bo żadnej korekty w strategii PiS nie widzę, a korekta wydaje się naprawdę prosta, oczywiście gdy się już na nią wpadnie. Orban i owszem poleciał narodową ideologią, szanowaniem Węgrów przez Węgry i całą gamą słusznych haseł, łącznie z wytępieniem komuny, ale najpierw dał ludziom chleb. Zadłużeni we frankach dostali ulgę, banki i hipermarkety podatki, obniżono cenę prądu i gazu. Tym samym Węgrzy doświadczyli cudu, oto polityk daje, nie zabiera, a jeśli zabiera to jakiejś tam Unii Europejskiej, żeby Węgrzy mieli więcej. Cała tajemnica i taka moc, że nawet podniesienie VAT-u w czasie kryzysu udało się Orbanowi racjonalnie wytłumaczyć. Ktoś powie, zaraz!