ul. Lecha Kaczyńskiego



share

Zgodnie nie tyle z przewidywaniami, co z naturą Rafała Trzaskowskiego, długo nie trzeba było czekać na pierwsze „Bronki”. Zaczęło się od pytań dziennikarza TVP Info o niespełnione obietnice, złożone w trakcie wyborów na prezydenta Warszawy. Odpowiedź byłaby szokująca, rujnowałaby demokracje i przypominała klimat lat trzydziestych ubiegłego wieku, gdyby udzielił jej polityk PiS. Ponieważ to Trzaskowski powiedział, że po wygranej w wyborach pozwalnia dziennikarzy TVP i w ogóle zrobi z cała telewizją porządek, to żaden „ból nie jest większy niż mój”. Prymitywna manipulacja Niedźwiedzkiego, który chciał sobie zrobić promocję, stała się symbolem cenzury, tymczasem to słowa Trzaskowskiego są prawdziwym skandalem. W takich przypadkach zwykło się mówić, że: ”w każdej europejskiej i liberalnej demokracji taki polityk skończyłby karierę”.