Tu 154M



share

Z jednej strony nie chciałbym traktować ostro ludzi, którzy takich porównań dokonują, bo byłbym hipokrytą, moje skojarzenia również poszły w oczywistym kierunku, z drugiej strony warto chyba zlać sobie łeb kubłem zimnej wody, bo tu NIE MA ANALOGII, ALE SĄ DRASTYCZNE RÓŻNICE. Zacznijmy od najbardziej elementarnej, Smoleńsk był zaplanowaną z premedytacją zbrodnią, cel był wybrany precyzyjnie i świadomie, strącenie pasażerskiego samolotu to bandycki akt celujących na oślep kagiebowskich rezerwistów, a nie planowany zamach. Druga różnica. Od pierwszych chwili było jasne, że MH17 został zestrzelony, po jednym dniu cały świat, łącznie z Putinem, nie kwestionuje przyczyny tragedii. Co było i dalej się dzieje z TU 154M nie będę tłumaczył. Trzecia różnica.



share

Rzygam już tym Smoleńskiem! Po co oni tam lecieli? Nachlał się generał i złapał za stery! Ten samolot w ogóle nie powinien wylecieć z Polski. Zbijali kapitał polityczny w trakcie kampanii. Ohydna nekrofilia polityczna. Po trupach do celu. Cztery razy załoga podchodziła do lądowania. Żadnego Wawelu dla oszołoma. To może wojnę z Ruskimi wywołacie? Trudno, stało się, ważne, że państwo zdało egzamin. Patrzmy do przodu. Pierwszy pasażer wywierał oczywistą presję. Jak długo jeszcze będziemy o tym mówić? Nagranie z lotniska mówi wszystko. Nie znali języka rosyjskiego. Złamali procedury. To nie brzoza była za wysoko to samolot był za nisko. Dość tego smoleńskiego szaleństwa! Mamy do czynienia z sektą i z szaleńcami. Ale proszę powiedzieć, czy był zamach? Pozostaje ustalić, kto naciskał na załogę. Rosjanie zrobili w tej sprawie więcej niż musieli. Przekopaliśmy ziemię na metr w głąb. Domaganie się ekshumacji to jednocześnie podłość i awanturnictwo.