Trzaskowski



share

W czasach „przedpandemicznych” mówiło się, że PiS może bezkarnie popełnić dowolną głupotę, bo i tak za chwilę z pomocą pośpieszy najgłupsza na świecie opozycja. Właściwie ta zasada działa do dziś, ale już nie na wszystkich, w każdym razie nie na mnie. Nie zapominając o głupocie i zbrodni, której dopuszcza się PiS od blisko roku, mogę jednak z czystym sumieniem pośmiać się z najnowszej konwencji… no właśnie nawet nie bardzo wiem czyjej. Jako pierwszego usłyszałem prezydenta Trzaskowskiego i on dużo opowiadał o ekologii, do czego natychmiast Internet domalował pejzaż z rurą „Czajki” skierowaną do Wisły. O ile mnie pamięć nie zawodzi, to Trzaskowski miał budować drugą „Solidarność” obok, czy naprzeciw PO, ale skończyło się na 47 wersjach „ruchu społecznego”.



share

Najprościej byłoby podać jeden argument do tytułowej tezy, tak się stanie ponieważ, bo to „lemingi” zdecydują o wyborze. Nie jest to argument fałszywy, ale zawężający powszechne zjawisko, w którym uczestniczą wyznawcy wszelkich świętych krów. Parę dni temu jedna z bulwarówek opublikowała wymowne zdjęcia byłego ministra zdrowia Łukasza Szumowskiego. Minister na ekskluzywnym jachcie spędzał urlop w Hiszpanii, podczas gdy w Polsce mamy szczyt „pandemii”. Wszystko w tej scenie, aż krzyczało i symbolicznie obrazowało pełną kompromitację Szumowskiego. Słynne „leć do Hiszpanii” plus „jestem sternikiem i nie opuszczę okrętu” i jeszcze do tego przesunięcie rozporządzenia zakazującego przylotów z Hiszpanii, żeby minister mógł bez konsekwencji wrócić do Polski.



share

W jednym z pierwszych tekstów odnoszących się do wznowionej kampanii prezydenckiej, podałem najkrótszą receptę na porażkę Andrzeja Dudy. Recepta składała się z dwóch homeopatycznych suplementów politycznej diety: LGBT i oczyszczalni „Czajka”. Nic w swoim stanowisku nie zmieniam, co więcej w całości tę diagnozę podtrzymuję, ale każdą receptę trzeba czytać ze zrozumieniem i znać sposób zażywania medykamentów. Jest czymś zupełnie innym, gdy sam zainteresowany próbuje uruchomić jakiś wygodny dla siebie temat i to tak topornymi metodami, jakie stosuje TVP Kurskiego, a inaczej wszystko wygląda w wykonaniu przeciwnika politycznego. Z prezentów w polityce zwyczajnie się korzysta, zwłaszcza w kampanii, która zdecyduje o wyborze Prezydenta RP.

Strony