Trump



share

To pewnie mój ostatni wpis w tym roku, więc zatańczę na całym parkiecie. Jesień (właśnie odeszła) to piękna pora również w życiu człowieka, kiedy najpierw zachwycony wszędzie wybuchającą potencją wiosny, wyzwolony latem do sięgnięcia po pełnię życia, odkrywa tajemnicze ścieżki do szansy poznania  tajemnic własnej osiągniętej głębi budując też własną dojrzałość. Przejdźmy jednak do spraw bieżących i spójrzmy na najbardziej dziś drążące ludzkość problemy. 

https://encrypted-tbn0.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcQEdOMcr4cdOHjato1nfUCKoOPEg3oULK9jqF5axBNx9tqEuzVCsw&s 



share

A w Ameryce ciągle bałagan i przepychanki, najogólniej mówiąc Demokraci ciągle nie mogą poradzić sobie ze zwycięstwem Trumpa w 2016 r. podejmując działania do pozbawienia go z prezydentury, bądź co najmniej zniszczenia, zablokowania jego szans w nadchodzących przyszłorocznych wyborach prezydenckich. W amerykańskiej polityce wrze, widzimy trzęsienie struktur pieczołowicie przez dekady budowanych przez globalistów. Ku zaskoczeniu elit Deep State na scenę tracącego siły supermocarstwa wdrapał się populistyczny intruz, uzurpator, człowiek biznesu i telewizji wbijając się w ład globalistycznej piramidy jak kij w mrowisko. Teraz pozostaje pytanie: czy swoimi skromnymi siłami organizując zwolenników  wokół zagrożeń dla wartości starej zagrożonej cywilizacji, będzie w stanie cofnąć globalistyczny zegar, czy też zostanie rozniesiony, posiekany wskazówkami tegoż zegara?



share

Polityczna Ameryka pluszcze się w medialnej nienawistnej wojnie cywilnej otwierającej i jednocześnie blokującej drogi i szanse związane z przyszłorocznymi prezydenckimi wyborami.  Spiker Izby Reprezentantów Kongresu, Nancy Pelosi wprost nazwała prezydenta Trumpa “uzurpatorem”!. Desperacko czyhający na każde możliwe potknięcie Trumpa, liderzy Demokratów montują jedną zasadzkę po drugiej gromko grzmiąc: “Nikt nie jest ponad prawem!”.  Chcieliby powtórzyć schemat z kampanii wyborczej republikańskiej opozycji z 2000 r., kiedy to Bush Młodszy prowadził kampanię (przeciwnik Al Gore) pod hasłem ”przywrócenia szacunku do Białego Domu”. Oczywiście chodziło o wcześniejszy impeachment (wybryki seksualne) prezydenta Billa Clintona.

Strony