Trump



share

Obserwując dzisiejsze zmagania wśród elit politycznych US można powiedzieć, że Trump jest granatem rzuconym w dotychczasowy wypracowany porządek globalnych  sił i układów, dlatego wiele dłoni chciałoby go jak najszybciej pochwycić i odrzucić tak szybko i daleko jak tylko się da!



share

Więc wybory, czas szalony, czas szans na dominację lub upadek, czas szczęściarzy i przegranych, czas kiedy polityczne zaprzęgi na oczach rozgorączkowanej propagandą gawiedzi podejmują wyścigi do zdobycia  władzy. I tu i tam ta sama misyjna śpiewka, my jesteśmy szansą i szczerozłotą jutrzenką, tamci waszym nieszczęściem i udręką. Ruszają lśniące wysmarowane gotówką maszynerie propagandy, uwielbienia i pogardy, a na latających medialnych dywanach suną boskie postacie  uduchowionych kandydatów wyczarowanych przez dżinna PR-u. Tylko my, tylko my, tamci to diabeł wrogi wcielony i zły, który zje wasze marzenia godnego życia i wasze piękne sny... 



share

Jeden świat, dwa kraje, dwie kampanie wyborcze i kilka refleksji. Rzeczywiście PiS jest w dużo lepszej sytuacji niż formacja Trumpa, który będzie walczył o życie, a PiS tylko o zwiększenie marginesu zwycięstwa. Jednak przyszłość i pomyślność obydwu formacji zawiera wiele wspólnych pierwiastków. Oczywiście US to zagrożone w swojej pozycji supermocarstwo, a Polska to potrzebny im kraj, klin w kalkulacji zablokowania potencjalnego niemiecko-rosyjskiego sojuszu, który wypchnął by US z Europy. Amerykę o ból głowy przyprawia rosnąca jak na drożdżach potęga ekonomiczna i militarna Chin i również z tego powodu Trump chce dokonać remontu kapitalnego dotychczasowej polityki zagranicznej na kontynuowanie której Ameryki po prostu już nie stać . 

CHINY

Strony