Trump



share

Ameryka otrzymała “czarną polewkę” od swoich elit, które zdradziły jej tradycyjne wartości, charakter i misję narodową. Pierwsza kadencja Trumpa była, co prawda ciągle zakłócaną, ale konsekwentną próbą przywrócenia dawnego jej znaczenia i potęgi w świecie, odbudowania niezależności i ekonomii, była próbą zatrzymania jej upadku. Ameryka dawniej słynęła z kowbojów, szeryfów i burdeli, teraz banksterzy i bogaci HI TECH kowboje chcą przegnać szeryfa i umocnić burdel. Być może obserwujemy kolejną powtórkę z Historii podobną do tej z lat 40-tych ub. wieku, kiedy to imperialna Wielka Brytania ustępowała swoje miejsce Ameryce, dziś w kolejce widzimy Chiny. Czy reżyserom tego spektaklu będzie konieczna wyniszczająca  wojna domowa, tak jak to miało miejsce w Europie (I i II wojna światowa)? Czy Ameryka będzie skazana na już drugą swoją tragedię w postaci wojny domowej? Miejmy nadzieję, że nie choć wiele wektorów wskazuje właśnie taki kierunek.



share

Dziś Amerykanie siedzą okrakiem na beczce prochu. Można powiedzieć, jesteśmy pod rządami samozwańczej  mediokracji, po jaką cholerę  i komu potrzebne są wybory, może wystarczy zainstalować następną bananową republikę? W sobotę, 7 listopada w trakcie chaotycznego procesu liczenia głosów w przynajmniej sześciu stanach, Amerykanie obudzili się zaskoczeni informacją, że Associated Press “przyznała” zwycięstwo w wyborach demokratycznemu kandydatowi, Joe Bidenowi.    Obudziliśmy się w zupełnie nowej rzeczywistości,  w której media bezczelnie wyznaczają zwycięzców z pominięciem konstytucyjnych wyborczych procedur. W starożytnym Rzymie decydowało o tym wojsko/legiony, teraz wystarczy bojowa kawaleria powietrzna na służbie globalistycznych banksterów. Dla nich Trump to wsteczny i niebezpieczny dla postępu człowiek. Facet, który chce zakończenia wojen, w które Amerykę uwikłali globaliści i kompleks militarno- przemysłowy, przed którym swego czasu ostrzegał nas prezydent IKE.



share

“Zaprawdę powiadam Wam, że żyjemy w interesujących czasach”. Już kilka razy w dynamice życia politycznego pojawiała się szarość i nuda, za  środkowego Gierka, czy po upadku Sowietów i szumnej zapowiedzi Fukuyamy o końcu historii. Dziś Historia naciska na pedał który   kolejnemu blitzkreigowi się zaprzedał! Kiedyś wojny (pomijając I i II), zadymy były bardziej lokalne, regionalne dziś kolejni Napoleonowie, Stalinowie, czy Hitlerowie podbili poprzeczkę i pożądliwie wyciągają swoje brzęczące łapy po cały świat. Powoli dochodzi do nas świadomość, że Świat zwariował i naprawdę może być mało ciekawie. Globaliści obsadzili swoje ambasady, a właściwie banki centralne w poszczególnych państwach, do swojego imperium medialnego, finansowego i akademii  dokooptowali HI TECH (Google, Twitter, Facebook, Instagram, Apple, etc. i międzynarodowe organizacje).

Strony