Trump



share

Na arenie świata dziś o dominację walczą dwie siły: bezbożny międzynarodowy socjalizm z socjalizmem lokalnym, patriotycznym. Gdzie podział się stary świat, w którym aby niszczyć twoją kulturę, tożsamość i wolność wróg musiał wpierw najechać kraj i krwawo zniszczyć opłacane z twoich podatków państwo. Dziś to już anachronizm, twoje historycznie ukształtowane wartości są bezlitośnie atakowane przez wielkie międzynarodowe korporacje bez granic i co dziwniejsze, za tę demolkę płacisz ty! Żyjemy w okresie podbojów bez wojen, w świecie w którym najeżdżający barbarzyńcy zmieniają twoje myślenie w twoim salonie, twoim samochodzie, w twoim własnym komputerze i  telefonie. Biorą cię w jasyr, uśmiechniętą, zadowoloną z siebie i uprowadzają w kierunku obcej twoim przodkom kulturze, a ty z satysfakcją uiszczasz podniesioną miesięczną opłatę, aby czasem nie wypaść z “gównego” nurtu... 



share

Żyjemy w domku z kart na kołyszącej się niebezpiecznie pojałtańskiej huśtawce, której wytarte liny poczynają czasem optymistyczne, a czasem złowrogo trzeszczeć. Powoli następuje wymiana operatorów światowego porządku, ze sceny pogrążone błędami polityki wewnętrznej zsuwają się Francja i Anglia. Wschodzącą gwiazdą są czerwone i totalitarne Chiny, oraz dojrzewające szybko Indie, rozpaczliwie za swoim miejscem wśród światowych vip-ów rozglądają się Rosja i Niemcy. W podzielonym świecie islamskim na prowadzenie usiłuje wydobyć się szyicki Iran, napotykając pułapki montowane przez Izrael stowarzyszony z sunnickimi konkurentami Teheranu (Arabia Saudyjska, Z.E.A.) i USA. Trump okazał roztropność i przyznał, że USA musi dokonać korekty tak w polityce wewnętrznej jak i międzynarodowej, w innym wypadku skończy marnie jak teoretyczne supermocarstwo, jako bezsilny bankrut, podobnie Anglia po II wojnie światowej. 



share

Kiedy z zakamarków swojej pamięci przywołasz globus i marszcząc brwi powoli przesuniesz kontynenty aż do miejsca o którym w wielu wymiarach najczęściej myślisz, to w oka mgnieniu jak czarnoksiężnikowi z zasobów twojej pamięci wyłoni się przeszłość, dzień dzisiejszy, a może nawet i przyszłość Rzeczpospolitej. Na ziemi napojonej krwią bohaterów i ich oprawców, dziś w czasie pokoju (jak w każdym normalnym kraju) wrze polityczna walka między ludźmi wypełnionymi troską i osobistą ambicją o implementację ich wizji Polski.

Strony