trening



share

Jarosław Kaczyński ma rację i Witold Waszczykowski nie popełnił wielkiego błędu. Manewr z Komisją Wenecką jest jedną z tych spraw, których się nie da jednoznacznie ocenić. Kaczyński przypomniał podstawową zasadę, bardzo bliską mojemu sercu i rozumowi. Polska decyduje o Polsce i Polacy urządzają życie Polakom. Wiadomo było, że ściąganie sobie na garb czegoś takiego, jak organ europejski nie może się skończyć dobrze. Domyślam się jednak, że Witold Waszczykowski, który zna te realia, usiłował uciec do przodu. Hucpa z Trybunałem Konstytucyjnym trafiłaby do Komisji Weneckiej wcześniej czy później. Prawdopodobnie minister chciał złagodzić propagandowy efekt i dlatego wolał sam wystąpić, niż czekać na donos. Trudno podobnej argumentacji odmówić sensu. Z drugiej strony Jarosław Kaczyński, co do zasady i w swoim stylu, słusznie powiedział, że takie zabiegi zawsze i wszędzie są błędem.