tempo



share

Siłę propagandy można pokazać na tysiąc sposobów, choćby tak, że 20 szczepionek dla celebrytów miało zrujnować system szczepień i zagrażać życiu lekarzy, natomiast 365 szczepionek, które zostały zutylizowane, to już żaden problem. Jak tylko rozpoczęła się afera szczepionkowa z udziałem celebrytów, dyrektorów TVN i władz WUM, byłem pewny, że to wszystko skończy się zupełnie inaczej niż się zaczęło. Trzeba na początek zrozumieć i oddzielić dwa zjawiska. Po pierwsze jest grupa sceptyczna i w tej grupie mamy zdecydowanych przeciwników szczepień, umiarkowanych przeciwników szczepień i takich, którzy jeszcze nie mają zdania. Łącznie ta grupa liczy około 60%. Potem mamy grupę zainteresowanych szczepionką, ale z podziałem na zdecydowanych, których nie ma więcej niż 20% i raczej zdecydowanych, mniej więcej w tej samej sile.



share

Wczoraj podałem konkretne dane, pokazujące jaki dystans ma do odrobienia zapasowy kandydat PO na prezydenta i te liczby powinny przemawiać do wyobraźni. Jeśli Trzaskowski chce myśleć o wygranej, do poparcia PO w granicach 5 milionów musi dołożyć prawie drugie tyle. Andrzej Duda ma wielokrotnie łatwiejsze zadanie, 1,5-2 miliony głosów powinny zapewnić zwycięstwo. Postawmy sobie teraz kluczowe pytanie. W jakim tempie poruszają się obecnie obaj kandydaci. Wiadomo, że jednej odpowiedzi nie usłyszymy. Wyborcy Andrzeja Dudy będą krzyczeć, że ich ulubieniec bije rywala na głowę, wyborcy Trzaskowskiego odwrotnie. W takiej klasycznej sytuacji warto poszukać średniej i dołożyć chociaż odrobinę obiektywizmu.