talmud



share

Przez chwilę się zastanawiałem, czy sam wiem, co chcę powiedzieć poprzez użycie takiej zbitki jak talmudyczny bolszewizm, ale to była tylko chwila. Rzeczywiście fonetycznie zgrzyta niemiłosiernie i trąca grafomanią, jednak trafia w sedno, co zamierzam udowodnić na ile to możliwe w tak krótkiej formie, jaką jest felieton. Oba terminy są niezbędne do opisania mechanizmu napędzanego po 1989 roku, głównie przez Michnika i jego zastępy ideologiczne. Mechanizm ten miał służyć tylko jednemu – upokarzaniu narodu, wynarodowieniu Polaków.



share

Zaimek osobowy „im” ma kluczowe znaczenie w konstrukcji tytułowych życzeń. Żydzi Żydom zgotowali ten słodki los. Nie pamiętam gdzie i kiedy, ale czytałem bogato ilustrowany tekst, w którym autor i kto wie, czy nie Żyd, pisał na czym polega fenomen nagradzania „geniuszu” żydowskiego. W skrócie sprowadzało się to do tego, że jury, sponsorzy i laureaci należą do jednej nacji. Gdy się przyjrzeć kompletnemu dziadzieniu Nobla, którego dostają coraz więksi tandeciarze o coraz bardziej lewackiej proweniencji, ubóstwianej przez przedstawicieli narodu wybranego, to trudno dyskutować z tezą „Żydzi Żydom zgotowali ten los”. Parszywy film i żeby nie było powtórzę raz jeszcze, parszywy film, jakim jest „Ida”, którego nie widziałem i oglądać nie zamierzam, dostał się do ścisłej czołówki oscarowej. Bez względu na ostateczny wynik, sam fakt, że ten gniot, który w Polsce nie cieszył się żadnym powodzeniem, a na zachodzie zgarniał nagrodę po nagrodzie, jest biczowaniem gojów.



share

Miałem dziś poważne plany, ale tak sobie pomyślałem, że pisanie w szabas o sprawach nieuchronnych, nie będzie tym, na co czekają Czytelnicy. Ewka premier odlicza godziny do egzekucji i na tym banalnym stwierdzeniu poprzestańmy. Jest dzień świąteczny, zatem świętujmy wszyscy razem i śmiejmy się pospołu. Co mnie śmieszy? Właściwie już napisałem, ale rozwinę myśl. Takiego programu „satyrycznego”, jak „Szkło kontaktowe’ nie było od czasu Polskiej Kroniki Filmowej. Młodsi nie pamiętają, dlatego przypomnę, że przed każdym filmem w kinie (nie multipleksie) w czasach Polski Ludowej zamiast reklam szamponu i podpasek, przeplatanych maścią na hemoroidy, pokazywano Polską Kronikę Filmową. I czego tam nie było? Wszystko, czego potrzeba władzy do utrzymania władzy. Około 15 minutowa propagandówka składała się na przemian z sukcesów towarzysza Gierka i porażek warchołów sprzeciwiających się towarzyszowi Gomułce.

Strony