Tabasco



share

Czuję się winny całej sytuacji, bo sam się dałem nabrać jak dziecko. Większość krytyków i dociekliwych analityków działalności Owsiaka skupia się na dwóch nazwach: „Mrówka Cała” i „Złoty Melon”. Poniekąd słusznie, ale „Złoty Melon” to tylko słup, zwykła „fakturownia” i dystrybutor kasy. Z kolei „Mrówka Cała” była drugim po „Ćwierć Mrówki” pomysłem na wydojenie kasy z WOŚP, ale ten pomysł od lat słabł z uwagi na bliskie pokrewieństwo osób nazw i biznesów, co nawet zwolenników zaczęło razić. Ostatecznie w 2014 roku właścicielka firmy Lidia Niedźwiedzka-Owsiak zamknęła interes, gdy sąd w Złotoryi, na mój wniosek, zaczął się przyglądać milionowym wpływom na jej konto.



share

Ktoś wydał wyrok na obrońcę demokracji, któremu marny koniec wróżyłem rok temu. Onet.pl opublikował materiały kompromitujące Mateusza Kijowskiego i jego żonę. Chciałoby się napisać, że „okazało się”, ale dla mnie było jasne od początku, że Kijowski robi biznes na frajerach. Tacy cwaniacy zawsze chowają się za jakąś szlachetną tarczą, tym razem padło na demokrację. Gdy się publika dowiedziała, że Kijowski z żoną przejadał składki członkowskie, na skromną sumę 90 tys. złotych (to co udowodnione), nastąpiła konsternacja wśród członków KOD. Stało się tak wyłącznie dlatego, że informacje opublikował Onet.pl., gdyby to zrobił Matka Kurka albo jakieś prawicowe media, Kijowski nie tylko zostałby męczennikiem, ale dostałby do puszki dwa razy więcej.



share

Zbliża się 24 Finał WOŚP i czas na przedstawienie wszystkim Polakom, a szczególnie potencjalnym ofiarodawcom, kompendium wiedzy na temat biznesowej organizacji. W zeszłym roku napisałem tekst Do puszki Owsiaka: „12 groszy, tylko nie płacz proszę" i to zestawienie nadal jest aktualne, wymagało jedynie uzupełnienia o nowe informacje, które prostują nowe kłamstwa. W rzeczywistości medialnej wizerunek Jerzego O. i Fundacji WOŚP jeszcze się jako tako trzyma, ponieważ stara technika propagandowa z jednej strony rozpowszechnia fałszywe obrazy krytyków, z drugiej milczy na temat prawdziwej twarzy firmy i jej szefa. Zupełnie się tym nie zrażam i z pełną konsekwencją przypominam jak jest naprawdę i co się kryje za parawanem „charytatywności” zbudowanym z radosnych twarzy dzieci. Zebrałem ponownie wszystkie najważniejsze pytania w jedną całość i przedstawiam obszerną „ściągę” z odpowiedziami, które składają się wyłącznie z faktów i dokumentów.