Szydło



share

Beata Szydło i Jarosław Kaczyński podali skład rządu PiS.
GEWAŁT!!!!!!!!!!!!!!!
Wedle wiodących tytułów prasowych i dyżurnych autorytetów III RP członkowie gabinetu Pani Premier Beaty Szydło to niekompetentni pozoranci i parodyści nieudolnie usiłujący swą mnogościa przykryć niezliczone ramiona i macki Potwornego Kaczora.
Bezczelność nie do uwierzenia -  ktokolwiek/cokolwiek po zbotoksowanej powiatowej konowałce w roli Prime Minister i (tak dla przykładu jedynie) Pani Teresce od katechezy na czele resortu siłowego byłby lepszy - nawet gdyby to byli Flip i Flap, bo przynajmniej by było nie tylko śmiesznie, ale naprawdę wesoło. Rządy PO to straszność złamana śmiesznością i takim postgombrowiczowskim "wysadzaniem się" w popaninych pantoflach na nogach do bezkształtnych kaloszy nawykłych.
Kamiński - SKAZANIEC!
Ziobro - MORDERCA Barbary Blidy!
Macierewicz - PARANOIK!
Bo i ta jego LISTA na wskroś paranoicznie fałszywa.



share

Podobno jest w Polsce jakiś prezydent. Podobno, bo to zwykły uzurpator i bezwolna pacynka w rękach TEGO, KTÓRY WSZYSTKO NISZCZY. Podobno, bo nic nie robi, a nawet jeśli już coś tam usiłuje zrobić (w przeciwieństwie do swego Poprzednika zepsuć), to i tak jego kolejne nieudolne usiłowanie ginie w mainstreamie rzeczy ważkich, ciekawych i z punktu widzenia Państwa i jego Obywateli istotnych. Istotnych tak dalece, jak istotne mogą być przemyslenia Michników, Lisów, Niesiołowskich czy innych (a to on jeszcze w ogóle żyje?) Frasyniuków. Gdzieś podobno szwenda się (nie wałęsa z pewnościa, a szkoda...) jakaś/jakieś Szydło, ale co/kto to w ogóle jest przy naszej Pani Premier? Dokąd toto się pcha?????  A na koniec fascynująca swą pełną naturalności elegancją wiwisekcja Michała Witkowskiego w przedbiegach wygrywa z odradzającą się po latach polską racją stanu.
A co to jest w ogóle ta "racja stanu"?
Dają to na Polsacie, TVP1 czy w TVN?



share

Nie oglądałem, bo nie do mnie kierowane były te prostackie hucpy górnolotnie zwane debatą. Ponoć w poniedziałek Szydło zmiażdżyła Kopacz, we wtorek zmiażdżona Kopacz dawała odpór swej miażdżycielce, Kukizom, Korwinom i całej pozostałej hałastrze. Petru przyniósł bumagę, dobrze, że zlewu nie reprezentował Palikot, bo pewnie by przylazł ze swińskim ryjem (a co - maskę miał na łeb założyć???) i jakimś młotem pneumatycznym w wersji soft, wibratorem zwanym.
Zandberg!
Zandberg!!
Zandberg!!!
A ja myślałem, że Berga jednak z Legii pogoniono.
Ale Zandberg nie z Norwegii, tylko z Danii pochodzi.
Jak go zwał, tak go zwał - nowa twarz prawdziwej NIEKOMUNISTYCZNEJ lewicy ujęła się za prekariuszami.
Ok!

Strony