sympatie



share

Mamy kolejny wygłup w Parlamencie Europejskim, 156 rezolucja „ostatecznie wzywająca”. Przebieg obrad wyglądał tak, że nie może być mowy o ukrywaniu intencji. O nic innego w tym wszystkim nie chodzi, tylko o sprowadzenie Polski do pozycji uległego obszaru gospodarczej i politycznej eksploatacji. Nikt się specjalnie nie wysilał, żadnych aluzji otwarty tekst – macie być posłuszni, bo was wykluczymy i nie tyle z Unii, co z kręgu krajów cywilizowanych. Prawdziwym hitem stała się poprawka 10a do rezolucji, gdzie czytamy:

potępia środki represji i akty prześladowania politycznego ze strony władz Polski, wymierzone przeciwko komunistom, antyfaszystom i innym demokratom