spłaszczanie krzywej



share

Tak się złożyło, że moja nieskromna osoba stała się symbolem braku odpowiedzialności i buntu przeciw nieistniejącemu wirusowi. Celowo sfałszowałem ostatnią cześć zdania, bo dokładnie taki jest przekaz, który z prawdą nie ma nic wspólnego. Nigdy nie kwestionowałem faktu, że wirus istnieje, zresztą nie znam nikogo kto by to kwestionował, nawet wśród najbardziej radykalnych krytyków „pandemii”. Cała zabawa polega na tym, że wirus nie tylko istnieje, ale jest tak pospolity jak… tak, jak grypa i co więcej powinien się popularnie nazywać „świńska grypa 2”, skoro fachowo nazywa się SARS 2. Zarzucanie osobom podważającym nie samo istnienie wirusa, ale paranoidalną skalę reakcji na występowanie pospolitego wirusa, że są nieodpowiedzialnymi wariatami, to ulubione zajęcie „Świadków Pandemii”.