sentymenty



share

Socjalistyczne Zagłębie Lubin dostało w zad od liberalnej Cracovii, co mnie skłoniło do odreagowania na „kibolskim” poziomie. Obie tytułowe ideologie są mi obce, chociaż złośliwcy i fanatycy częściej ciskają w moją stronę socjalizmem niż liberalizmem. Utarło się, że socjalizm jest większą obelgą od liberalizmu, czego nie jestem w stanie zrozumieć, bo nie chciałbym świata porządku w jednym i drugim skrajnie głupim modelu. Ponoć nie istnieje też droga środka, ale gdzie nie spojrzeć tam się trafi na europejsko rozwinięty kraj, który taką właśnie drogą kroczy. Francja jest bardziej socjalistyczna niż liberalna. Anglia odwrotnie, ale i tak polski emigrant ma tam lepiej niż polski pracownik w Polsce. Niemcy są pół na pół, czyli środek, mimo wszystko nikomu w Polsce nie polecam zamiany niemieckiego zasiłku na polska pensję. Dziwnym trafem nie liberalizm, nie socjalizm i nie żadna inna ideologia zbudowała te kraje, które sobie od wieków radzą doskonale.



share

Na początku chciałbym bardzo wyraźnie podkreślić i odróżnić, naiwne sentymenty z czasów Dmowskiego, od tego co się dziś dzieje z udziałem posła Zawiszy i szefa MW Roberta Winnickiego. W drugim zdaniu wyraźnie oddzielam słuszne treści, powielane przez bardzo podejrzane towarzystwo, od zamiarów, które dla mnie jasne nie są. W końcu powołam się na własny kazus, otóż niedawno stanąłem przed sądem apelacyjnym, w związku z „dwoma ruskimi cwelami” i mój adwokat w mowie obrończej opisując intencje oskarżonego odwołał się do „Polski dla Polaków” oraz szerszych treści narodowych. Zaprzeczyłem takiej charakterystyce mojej osoby formułując następujące „alibi”: „Nie jestem narodowcem, chociaż nie uważam, aby cokolwiek w poglądach narodowych miało być wstydliwe lub nie zgodne z prawem”. To zdanie potarzam poza sądem i ono właściwie oddaje cały mój stosunek do ruchu narodowego.