Słoik



share

Po ostatniej publikacji pokazującej czarno na białym prymitywne kłamstwa „filantropa”, cisza jak makiem zasiał, jedynie między wierszami Owsiak błaga polityków władzy o przesyłanie listów ze wsparciem i podziękowaniem. Tłumacząc to na język ludzki, pan „Jurek” apeluje: „ratujcie mnie!”. Nie będzie żadnego wsparcia, a jeden jedyny list od Komorowskiego pięknie się wpisuje w historię dwóch członków PO, którym po spotkaniu z Bronkiem prokuratura skróciła nazwiska do jednej litery. Zgodnie z obietnicą będę publikował cały cykl artykułów pokazujących dowody, fakty, proste operacje matematyczne i prawdziwe oblicze Jerzego Owsiaka oraz jego działalności. Rzecz jasna jestem do pełnej dyspozycji procesowej. Ba!



share

Napisałem do Ministerstwa Pracy i Polityki Socjalnej w trybie ustawy o dostępie do informacji publicznej, aby mi ministerstwo wskazało na podstawie jakiego dokumentu pan minister Kosiniak-Kamysz kłamał w sprawie rozliczenia WOŚP. Każdy może sobie napisać i każdy musi dostać odpowiedź albo też nie musi napisać, bo ten dokument jest dostępny na stronach ministerstwa. Nie podam linku i w ogóle nie będę odwalał roboty za niepiśmiennych, którzy łykają kłamstwa nie mając bladego pojęcia o źródłach kłamstwa, niech niepiśmienni się wysilą zanim zaczną znów pyskować o „zdychaniu na raka mózgu”. Podam natomiast konkretne dane, którymi zakręcił pan minister, ale wcześniej pewna uwaga porządkowo-prawna. Pan minister kłamiąc w sprawie WOŚP jest w wyraźnym konflikcie interesów, ponieważ z ramienia ministerialnego wsparł coroczny jarmark podlewający „Złotego Melona”, co też łatwo można sprawdzić na stronie MPiPS.