S. Neumann



share

Jest dziewiąty dzień listopada roku, w którym Platformie Obywatelskiej nie przeszkadza, że wszyscy już wiedzą o korupcji politycznej, nepotyzmie, o całym tym syfie, jaki panuje w rządzie koalicji PO-PSL. Polska scena polityczna (cała, żeby nie było) bardziej przypomina bagno i pięć metrów mułu pod nim niż scenę, na której uprawia się politykę.
Bo jak u licha „podpiąć” pod politykę nieustanny festiwal prześcigających się afer, których jedynym fundamentem jest korupcja, a wspólną oś stanowi zmowa milczenia, którą „mafia” polityczna ubrała w słowa: dyscyplina partyjną.

Przepraszam, ale co wspólnego z dyscypliną może mieć ukrywanie dowodów korupcji, czyli tego, co w Kodeksie karnym określone jest jako przestępstwo.