rozporządzenie



share

Zacznijmy od tego, że samo Ministerstwo Zdrowia w osobie ministra Niedzielskiego, potwierdziło wadę prawną rozporządzenia, czyli aktu najniższego rzędu, który jest jednocześnie aktem wykonawczym. Zaraz po tym oświadczeniu padła deklaracja, że rząd przygotuje przepisy, które umożliwią policji skuteczne egzekwowania nakazu zakrywania ust i nosa. Nic takiego się nie stało, wprawdzie rozporządzenie zostało zmienione, z łamiącego prawo, na jeszcze bardziej łamiące prawa i wolności konstytucyjne, ale to w nie w rozporządzeniu tkwi problem. O tym co jest problemem mówią prawnicy od Ordo Iris po RPO Bodnara, a takiej zgodności w wykładni przepisów, czy raczej bezprawia nie było nigdy.



share

Niezwykle ciężko powstrzymać emocje, bo zarówno tryb, sposób, jak i rozporządzenie sprzeczne ze wszelkimi normami prawnymi i medycznymi, które zostało opublikowane w piątek w nocy, aż się chce podsumować siarczystą wiązanką. Nie czas jednak na puste przymiotniki, sprawy zaszły naprawdę bardzo daleko. Przez najbliższy tydzień czekają nas upały po 30 stopni i w tym czasie osoby z niewydolnością krążeniowo-oddechową, astmatycy, osoby z ostrym zapaleniem zatok, osoby z operacyjnymi przegrodami nosowymi, polipami, nowotworami dróg oddechowych, będą musiały zakrywać usta i nos we wszystkich miejscach publicznych zamkniętych.



share

Pragnę uspokoić i zapewnić, że nie napiszę jednego słowa o chorobach, w tym psychicznych, niniejszy felieton w całości poświęcam stanowi prawnemu. Wczoraj minister edukacji oświadczył, że od 1 września uczniowie i kadra nauczycielska wraca do szkół bez reżimu sanitarnego, jaki obowiązuje w miejscach publicznych. Dziś minister zdrowia Szumowski wycofał się ze swojego pomysłu, który głosił jeszcze tydzień temu, że będzie obowiązek zakrywania ust i nosa, bez względu na stan zdrowia i zamienił na nowe oświadczenie. Od 1 września, żeby było „zabawniej”, wszyscy obywatele RP, którzy brak zakrywania ust i nosa będą tłumaczyć stanem zdrowia, muszą okazać zaświadczenie lekarskie i tutaj zaczyna się prawna „Białoruś”.

Strony