rozpad PO



share

W polityce pewne schematy się powtarzają, o czym wiedzą zainteresowani polityką i pomimo zapewnień ze strony partyjnych rzeczników, sprawy zwykle mają się tak, jak się można domyślać, a nie tak, jak się sprawy zaciemnia. Dziś z PO odszedł Godson, a mnie od razu zapaliła się lampka schematu, która nazywa się „rozpisanie ról na osoby i odcinki”. Obojętnie co powstawało, zawsze powstawało w pozornych bólach. PJN odchodził od PiS po sztuce, po dwie sztuki i jeszcze po stworzeniu klubu symulowano jakieś ruchy. Tak samo się działo z Solidarną Polską, ostatnio z Europą +, chociaż w tym przypadku skala była niewielka. Nie przyjmuję do widomości takiej bajki, że Godson odszedł sobie sam, bez porozumienia za Gowinem, bo gdzie niby sam miałby odejść? Jeśli miał dość polityki, mógł się oswajać z powrotem do normalnego życia i złożyć mandat, ale Godson polityki nie ma dość, wręcz przeciwnie, on ma dość partii, która przestała mu gwarantować miejsce w polityce.