rozliczenia



share

22 października 2014 roku, a więc 9 miesięcy i 11 dni po zakończeniu XXII Finału WOŚP, który się odbył 11 stycznia 2014 roku, Jerzy Owsiak zamknął 41 Konkurs Ofert sprzętu medycznego. Przed i w trakcie tego wydarzenia prezes Owsiak był łaskaw wielokrotnie oszukać podatników oraz donatorów i co charakterystyczne dla niego oszukuje nadal. Dlatego konsekwentnie przedstawię nowe fakty demaskujące stare kłamstwa. Na konferencji prasowej w Białymstoku, dnia 10 października 2014 roku Jerzy Owsiak kłamał, że WOŚP kupuje sprzęt o 60% taniej od wartości rynkowej i zrobi wszystko, żeby tak było. 12 dni później, 22 października 2014 roku Onet.pl cytując Owsiaka podał, że WOŚP za 21 milionów zakupiła sprzęt o wartości 30,4 miliona złotych.



share

Dziś o godzinie 14.00 w Białymstoku na konferencji WOŚP, której nie transmitowała na żywo ŻADNA telewizja, a z sali nie padło ANI JEDNO PYTANIE, prezes Owsiak podał hasło 23 „Finału”. Nie ma najmniejszego zaskoczenia, po raz 23 Owsiak gra na emocjach traktując ciężko chore dzieci i dorosłych, jak ładnie wyglądające mięso marketingowe opakowane w dramatyczne słowa: „Dla podtrzymania wysokich standardów leczenia dzieci na oddziałach pediatrycznych i onkologicznych oraz dla godnej opieki medycznej seniorów". W czasie konferencji prezes „Złotego Melona” kolejny raz dopuścił się haniebnej psychomanipulacji i odwołał się do śmierci ośmioletniego dziecka, którego nie przyjął szpital we Wrocławiu. Tą metodą wcisnął przed kamery „podręcznik” WOŚP wyśmiany przez ratowników i dyspozytorów medycznych. Wszystko to jest smutnym standardem w wykonaniu oszusta Jerzego Owsiaka, nowa „jakość” polega na nowym kłamstwie.



share

Tradycją stało się, że przed kolejną rozprawą ujawniam cześć faktów dotyczących działalności WOŚP, prezesa Owsiaka oraz Lidii Niedźwiedzkiej-Owsiak. Ostatnią rozpaczliwą bronią fundacji było rozpowszechnianie bajki o tym, że dobra WOŚP wydaje więcej niż zbiera do „puchy”. Członkowie milicji obywatelskiej „Pokojowy Patrol”, którzy udawali obiektywnych komentatorów i niezależnych dziennikarzy non stop powtarzali, że nie należy liczyć przychodów WOŚP, ale kwotę ze zbiórki publicznej, czyli tak zwanego Finału WOŚP. Pisałem już o tym czym jest „Finał” i na podstawie jakich dokumentów jest organizowany, ale zdaję sobie sprawę, że większość ludzi nie ma ochoty się katować dokumentami, których lektura może wywołać opuchliznę półkuli, jak każda lektura urzędowej nowomowy. Uproszczę jak tylko się da biurokratyczne rozporządzenia i wyjaśnię w jaki sposób od 13 lat Owsiak i jego księgowi kreowali rzeczywistość.

Strony