rogacz



share

Ze wszystkich krytycznych uwag, jakie kierowano pod adresem Bolka, do opinii publicznej najszerzej przebiły się żale Danuśki. Pewnie żale przebiłby się jeszcze bardziej, ale Bolek ciągle jest lepszemu towarzychu potrzebny, zaś sama Wałęsowa nie poszła na całość i nie potwierdziła, że Anna Grodzka jest wzorem gospodyni domowej, co więcej pedałów uznała za zboczeńców, wprawdzie łagodnie, ale jednak obrzydzenia nie ukrywała. Wspominając znaną już lekturę chciałbym zrobić wstęp do wyznań innej żony, które dopiero są promowane. Małgorzata Tusk, nudząc się w domu, postanowiła napisać jak wyglądało jej życie z Donaldem Tuskiem. Książki nie polecam, sam czytał nie będę, ale te fragmenty, które do mnie dotarły uważam za godne uwagi. Niemal wszyscy zwrócili uwagę na „gnojka”, tak określiła swojego męża pani Tusk i uzasadniała inwektywę stanem emocjonalnym oraz egzystencjalnym, do jakiego małżonkę doprowadził polityk.