rewolucja mentalna



share

W pracy mam niewątpliwą przyjemność współpracy z człowiekiem młodym, wykształconym i z dużego miasta. Osobą przesiąkniętą informacjami z typowego źródła wiedzy większości ludzi, których mijam na ulicy, czyli z RMF-u, radia Zet tudzież z TVN-u. Przeświadczoną do tego, że punkt widzenia, który dzięki temu ma wyrobiony jest jedynym słusznym i niewartym rozważenia.

Ostatnio kilka razy sobie z nim dyskutowałem, dzięki czemu dosyć gruntowanie poznałem jego zdanie. Ostatnia rozmowa zakończyła się dosyć gwałtownie gdy zadałem kilka pytań o argumenty, które sprawiają, że poglądy ma takie, a nie inne.