Rafał Trzaskowski



share

Od trzech tygodni regularnie pisałem, że wszystko wróci na swoje tory, a najszybciej skończy się bajka o „efekcie Rafała”. Tradycji stało się zadość i jak się miało stać, tak się stało. Pompowanie sondaży do absurdalnych poziomów właśnie dokonało żywota, ale na początek chciałbym zwrócić uwagę nie na wskaźniki poparcia Trzaskowskiego i Dudy, bo to banalne oszustwo sondażowe, tylko na frekwencję. Rekordziści zakładali ponad 80% w pierwszej turze i 90% w drugiej. Taki zabieg miał usprawiedliwiać dwa kłamstwa: niedorzeczne słupki poparcia dla Trzaskowskiego i rzekomo wielką mobilizację pod hasłem „mamy dość”. Przez prawie całą kampanię, prócz opowiadania legend o cudownych właściwościach Trzaskowskiego, ludziom wciskano jeden wielki kit, że w czasach „pandemii” padnie rekord frekwencji niespotykany na świecie.



share

Za nami seria idiotycznych sondaży, w których Rafał Trzaskowski zbliżał się do Andrzeja Dudy wielkimi krokami i brakowało mu już jedynie 6%, aby wyjść na prowadzenie. W tej wersji propagandowej chodziło o „marzenie Borysa Budki”, czyli wykazanie, że Trzaskowski przekroczy psychologiczną granicę 30%, natomiast Duda nie przekroczy psychologicznej granicy 40%. Ostatnia korekta dyżurnej sondażowi POKO, czyli IBRIS, pokazuje 27% dla prezydenta Warszawy i 43% dla Prezydenta RP. Cóż to oznacza? Oczywiście ten balon trzeba było przekłuć i to dość mocno, aby cały smród propagandowy zdążył się rozproszyć przed prawdziwymi wynikami pierwszej tury wyborów. Po co w takim razie było urządzać taki cyrk? Po to, co zawsze, innego wyjścia nie ma, aby zagrzewać do boju zawodnika bez większych szans na zwycięstwo.



share

Od kilku dni krążą plotki po mieście, że za obróbkę Rafała Trzaskowskiego odpowiadają dwaj znani propagandyści, którzy obrabiali Tuska. Chodzi oczywiście o Ostachowicza i Nowaka, Sławka Nowaka dokładnie. Sztab Trzaskowskiego zachowuje się w tej kwestii co najmniej niestandardowo, nie potwierdza, nie zaprzecza, tylko całkowicie unika odpowiedzi na proste pytanie. Dlaczego to tak pilnie strzeżona tajemnica, w końcu nikogo dziś nie dziwi, że politycy korzystają z usług takich speców? Odpowiedź jest banalna i jednocześnie zabójcza dla Rafała Trzaskowskiego. Chodzi rzecz jasna o wiarygodność, Tusk i jego ekipa są jednoznacznie kojarzeni z jednym z największych oszustw propagandowych w dziejach III RP.

Strony