Rafał Trzaskowski



share

Powyborcze analizy sypią się z każdej strony i jak zwykle mamy do czynienia z myśleniem liniowym. Co jakiś czas przypominam na czym to polega i odwołuję się do ulubionego przykładu z jajkiem. Gdy się zapytamy przypadkowego przychodnia na ulicy, co powstaje z jajka, to większość odpowie, że jajecznica, inni, że jajko na miękko, rzadko kiedy usłyszymy o majonezie. Tymczasem z jajka może powstać kura lub kogut, pisanka, sernik, pasta, schabowy panierowany i setki innych rzeczy. Tak skomplikowanej i nieliniowej odpowiedzi od analityków nie należy się spodziewać, dlatego mamy te wszystkie: „PiS musi zagospodarować młodych” albo „powstał nowy ruch obywatelski wokół Trzaskowskiego”.



share

Tradycji stało się zadość, ci sami „eksperci” i doradcy, którzy w „j..ć PiS” widzieli nowy zryw społeczny i bunt młodych, teraz płaczą po studiach, że obrażenie większości Polaków nie może przynieść zwycięstwa. I to jest jedna część nieodzownego rytuału, w drugiej wracają do tych samych błędów i tworzą jakieś odrealnione teorie o „Polsce Trzaskowskiego”. W tej Polsce, jak słusznie zauważył Zyberytowicz, nie było ani jednej polskiej flagi w czasie wieczoru wyborczego i to nawet nie jest wierzchołek góry lodowej. Oczywiście nic podobnego jak „Polska Trzaskowskiego” nie istnieje i wystarczy elementarna znajomość matematyki, aby zobaczyć, co się naprawdę stało i że nic nowego się nie stało.



share

Czekamy jeszcze na 0,01% głosów z osławionej Polonii, ale jak wiadomo i jak pisałem od początku, te głosy nie zmienią wyników wyborów. Prezydentem RP na drugą kadencję został wybrany Andrzej Duda i dla mnie to nie jest zaskoczenie, łącznie z niewielką różnicą głosów, co było jasne dla każdego potrafiącego liczyć albo posiadającego kalkulator. Po seriach analiz kto, gdzie i jak głosował, czas sobie dać spokój z detalami i zająć się odwiecznymi wskaźnikami i zachowaniami anty-PiS, bo to kolejny raz zdecydowało o wygranej PiS, czy precyzyjnej polityka wywodzącego się z tej partii. W dużym skrócie można stwierdzić, że PO i w zasadzie wszystkie partie opozycyjne z oślim uporem brną tą samą drogą, gdzie na końcu zawsze jest porażka.

Strony