Przyłębski



share

Pan ambasador Przyłębski powinien polecieć i to natychmiast. Raz, że był TW, dwa, że nałgał, ale… Wiem, wiem, nie ma „ale”, niestety w tym przypadku „ale” jest i to bardzo poważne. Nie chodzi o to, że TW jest z PiS to dobry TW, chodzi o to, że prezesem Trybunału Konstytucyjnego jest jego żona. W polityce, ale też i w życiu wystarczy jeden krok od miłości do nienawiści. Bogu dziękować nie jestem człowiekiem, który będzie podejmowała decyzję w tej sprawie i nie chciałbym nim być. Kaczyński będzie musiał zważyć racje i wznieść się na wyżyny dyplomacji. Wywalenie z hukiem Przyłębskiego, co moralnie i dla zasad mu się należy, grozi całkowitym odwróceniem sytuacji w Trybunale Konstytucyjnym. Od prezesa TK zależy prawie wszystko, a zemsta za marny los męża to żaden problem dla żony.