prostytutka



share

Któż by nie znał mecenasa Ryszarda Kalisza? No na pewno nie Stefan Niesiołowski, bogobojny członek ZCHN, który pieszczotliwie nazwał kolegę Ryszarda „porno grubasem”. Było minęło, rzekł mecenas Ryszard Kalisz i od dłuższego czasu panowie są kumplami i nie mają też problemów z niewinnym słowem porno. Niestety obaj mają problemy prawne, no może Ryszard Kalisz pośrednio, bo kłopoty ma jego żona, nie wiem która, ale w przypadku Niesiołowskiego paragrafy zadziałały bezpośrednio. O co poszło? Jak to w życiu bywa, wódka i kobity to największe nieszczęście, które gubi mężczyznę.



share

Wątroba mi gnije, gdy słyszę ze wszystkich kołtuńskich stron, jak to nie warto posługiwać się wyrazami, bo niebo płacze, mama się denerwuje i co na to sąsiedzi powiedzą. Pół biedy, gdy podobne frazesy wypowiadają ludzie, którzy męczą się nad konsumpcją dworcowej zapiekanki przy pomocy noża i widelca, gorzej się sprawy mają w przypadku blokersów udających baronów osiedla. Ile jeszcze razy zielonogórski blokers Tomasz Lis wysmaruje gównem okładkę światowego tygodnika, z dopiskiem wersja RPIII, i ile razy dzień po fakcie, pójdzie do publicznej TV ulizany na grzecznego chłopca wcinającego budyń z sokiem malinowym? Jak zdefiniować hipokryzję, jeśli nie prostymi słowami: „Każdy pomyślał, jeden wariat się odezwał”. Zajrzałem do słownika, by z pełną wiedzą odczytać bluzgi na ostatniej okładce Newsweeka i znalazłam w najnowszym wydaniu PWN taką definicję: „zamachowiec – osoba uczestnicząca w zamachu stanu lub w zamachu terrorystycznym”.