projekcja



share

Po Internecie fruwa wiele deklaracji i opisów kont społecznościowych. Mnie najbardziej bawią te z frazą: „nie toleruję chamstwa”, „za chamstwo banuję”. Proszę sobie w wolnej chwili zrobić małą wycieczkę po takich kontach i gwarantuję, że niemal 100% z nich należą do ostatnich chamów. Drugą wizytówka to: ”brzydzę się hipokryzją” albo „hejt stop”, w zależności jaką przyjmiemy metodologię badania projekcji. Ze mną Szanowni Państwo jest tak, że z chamstwem i „hejtem” nie walczyłem nigdy, bo rzeczywiście nic mnie tak nie brzydzi, jak hipokryzja i to tyle tytułem wstępu.



share

W psychologii, która wbrew niemądrym opiniom, stanowi nieodłączną część polityki, istnieje takie zjawisko, które nazywa się projekcja. Traktując rzecz skrótowo chodzi o to, że jakaś jednostka lub grupa osób przypisuje własne, zwykle negatywne, cechy swoim oponentom. Na życie przekłada się to mniej więcej w taki sposób, jaki znamy ze wczesnych rozmów w piaskownicy: „Ty jesteś głupi! Nie, to ty jesteś głupi”. „Opozycja” w identycznym stylu i według definicji projekcji rozmawia z PiS oraz ze zwolennikami PiS, posługując się przy tym całą serią gotowych inwektyw i zarzutów, ale ten zestaw sobie podarujemy.