Prezydent Trump



share

W Ameryce od kiedy Demokraci stracili władzę demokracja jest w poważnych kłopotach, więc są ciągłe protesty, rebelie, prowokacje i podgryzanie administracji Trumpa. Na pocieszenie trzeba jedynie dodać, że teraz rządzą Republikanie, więc republika ma się dobrze. Ojcowie założyciele (II połowa XVIII w.) obawiali się rządów “motłochu” (demokracji) i powołali do życia konstytucyjną republikę. Dzisiaj mamy potworny bałagan,  polityczny wrzask i wrzątek codziennie rozlewany jest w mainstreamowych mediach, a lokalni totalniacy w ramach protestu stają na baczność na swoich czerwonych uszach. Znana prawicowa, błyskotliwa publicystka Ann Coulter zauważyła, że Demokraci są na Republikanów chyba najbardziej wkurzeni od czasu, kiedy prezydent Lincoln zniósł niewolnictwo!



share

Ronald Reagan powiedział, że celem Ameryki nie jest aby wszyscy ludzie byli tacy sami, ale aby byli wolni w wykorzystywaniu swoich zdolności i pracy w drodze do wypełnienia swoich marzeń.  Kiedy obserwujemy zmiany zachodzące na wielu płaszczyznach w kraju Waszyngtona nasuwa nam się wiele pytań. Czy tradycyjna “milcząca większość”, która w ostatnich wyborach prezydenckich nieoczekiwanie udzieliła poparcia Donaldowi J. Trumpowi, człowiekowi spoza polityki, ma szanse na zablokowanie socjalistów demolujących i  “ubogacających”  tradycyjną Amerykę? Problem jest oczywiście bardziej złożony. Tak naprawdę mamy do czynienia z ukształtowanym przez dekady establishmentem obydwu partii dobrze spenetrowanym, opłacanym, wykorzystywanym i kierowanym przez banksterów, czyli globalnych bankierów.



share

Jest takie powiedzenie: co cię nie zabije, to cię wzmocni. Do Demokratów niezmordowanie kopiących dołki pod Trumpem dołączyła ostatnio Matka Natura i wszelkie obezwładniające człowieka zło. Po wyniszczających huraganach (Harvey, Irma, Maria) demolujących Teksas, Florydę i Puerto Rico, do dzieła masowej zbrodni w Grzesznym Mieście przystąpił człowiek. Na dalszym planie jak obłąkany czai się nuklearnie podniecony grubasek z Korei Północnej, a na krajowych boiskach  uderzając w święte amerykańskie wartości Soroslewica próbuje znieważać amerykańską flagę i hymn. Za dyplomatyczną zasłoną czeka czeka ambitny ajatollah z Teheranu z pobożnym tradycyjnym życzeniem: “Śmierć Ameryce!”.   W tej sytuacji prezydent Trump usiłuje  imitować teflonowego Ronalda Reagana…

Strony