prawda zdjęcia



share

Nie uważam, że się spóźniłem, chociaż nie będę kłamał, że celowo czekałem na właściwy moment, po prostu tak się życie i zdrowie ułożyło, ale dzięki temu miałem odpowiednio dużo dystansu i czasu na wyrażenie opinii. Wokół katastrofy smoleńskiej popełniono już chyba każdą podłość, wyłączając zwyrodnienia na poziomie legendarnego doktora z „Milczenia owiec” i dlatego niech mi Bóg, rodziny oraz wszyscy zdziwieni tym, co napiszę, wybaczą. Nic mnie nie zaskoczyło w publikacji makabrycznych zdjęć z członkami i ciałami ofiar smoleńskich, więcej muszę napisać, byłem bardzo zdziwiony, że do tej pory nic podobnego się w Internecie nie pokazało. Nie zdziwiłem się i chyba jestem osamotniony w braku zdziwienia. Przeglądałem komentarze blogerów i dziennikarzy, aby sprawdzić jakim echem makabra się odbiła i przeważa pogląd, że do takich publikacji nie powinno dojść, z czym trudno się nie zgodzić, niemniej ja się nie zgadzam.