polski Pan



share

Banda idiotów powiesiła w kotle stadionu Lecha Poznań zapowiedź własnej kompromitacji: „Litewski chamie, klękaj przed polskim Panem”. Właściwie mało mnie to powinno podniecać, gdyż w przeciwieństwie do laików znam stadionowe realia i nie pierwszy raz słyszę: „Lech Pany”, „warszawska ku..a” i tak dalej – normalka. Niestety tym razem została przekroczona konwencja stadionowa i sztab kretynów naraził na śmieszność barwy narodowe, nie klubowe. Transparent sprofanował polską flagę i z tą chwilą sprawa zaczyna być moja. Historia lubi się powtarzać i przybierać nowe znaczenia, kiedyś polski król, Litwin Jagiełło, podobnych pajaców potraktował stoickim spokojem, by potem spuścić łomot, wczoraj to samo zrobił polski trener prowadzący litewską drużynę, w której grają Polacy. Oj należało się! Należało się, ale kopaczom na boisku i osłom w kotle, nie Bogu ducha winnym Polkom, których lebiegi wciągnęły na szmatę udającą sztandar bojowy.