Polacy w UK



share

Zdaję sobie sprawę z tego, że ten tekst może przysporzyć mi wrogów. I nie mam na myśli tylko i wyłącznie pracowników socjalnych, polityków, czy dziennikarzy. Zapewne również część rodziców uzna, że to co mam do powiedzenia nie odzwierciedla rzeczywistości, a moje podejście do tematu jest cyniczne. Postaram się jednak przedstawić ten problem w maksymalnie obiektywnym świetle. A wydaje mi się, że znajduje się w dość komfortowej sytuacji, choć słowo „komfort” nie do końca tutaj pasuje. Z jednej strony znam i utrzymuję kontakty z rodzicami, których dotknęła tragedia odebrania dziecka, a z drugiej znam i muszę utrzymywać kontakty z pracownikami socjalnymi. Żeby nie było nieporozumień: nie staram się siedzieć okrakiem na barykadzie i dzielić włosa na czworo. To nie jest żadne „hamletyzowanie” i „ważenie racji”. Piszę po prostu jak jest (skojarzenia z Maxem-Kolonko przypadkowe).



share

Wkrótce zaprezentujemy Wam wywiad z dr Agnieszką Fihel z Ośrodka Badań nad Migracjami Uniwersytetu Warszawskiego, w którym przedstawimy ekonomiczne powody migracji Polaków na wyspy brytyjskie. Ale najpierw posłuchajcie co na temat emigracji ma do powiedzenia legenda Solidarności. Młodsze pokolenia nie zdają sobie sprawy, że w latach osiemdziesiątych XX wieku z Ojczyzny wyemigrowało milion naszych rodaków. Jeśli do tej liczby dodać tych, którzy opuślili nasz kraj po 1989 roku, w szczególności po przystąpieniu Polski do Unii Europejskiej, to bez przesady można stwierdzić, że jesteśmy narodem emigrantów. Dlaczego tak się dzieje, że wybieramy życie poza Polską? Krzysztof Wyszkowski udziela brutalnej, ale prawdziwej odpowiedzi. Nowy Polski Show - posłuchajcie: http://nowypols...