POKO



share

W tych obłędnych czasach nie ma sensu zgadywać, co się stanie za godzinę, a o prognozach tygodniowych poważni ludzie muszą zapomnieć. Coś jednak robić trzeba i do jakichś konkretów się dokopać, bo inaczej zgłupiejemy do reszty. Jak się przedstawia sytuacja polityczna w Polsce mniej więcej wiadomo, głównie odnoszę się do podziału sił, co w ciągu miesiąca na pewno się nie zmieni. Nim na dobre wybuchłą cała ta zadyma, życzliwie uprzedzałem „opozycję”, że modląc się o „pandemię” popełniają najgłupszy z błędów, jakie popełnili dotąd. Zawsze i wszędzie władza w takich warunkach zyskuje i to się potwierdziło z pełną mocą. Nawet najbardziej zatwardziały przeciwnik PiS nie tylko grzecznie wykonuje wszystkie polecenia, ale jeszcze donosi na sąsiadów, którzy się nie stosują do obostrzeń. Tak to wygląda.



share

Ze wszystkich sił powstrzymuję się od żartów, złośliwych uwag i sarkazmu, ale to jest zadanie ponad moje siły i takie treści muszą się pojawić. W polityce pewnych rzeczy się nie zapomina, one się do polityków przyklejają na stałe i tak jest z najnowszą nadzieją PO, czy tam POKO, panem Tomaszem „Lampką” Siemoniakiem. Słynna scena z Siemoniakiem w roli głównej, kiedy to przyświecił sobie lampką w oczy, bo był przekonany, że jest to mikrofon, co więcej w takiej pozie pozostał, nie odklei się od niego nigdy. Jedni politycy potrafią ze stygmatami żyć i zrobić z tego siłę, żeby daleko nie szukać niedościgniony w tym jest Kaczyński, inni z tym garbem na plecach nigdzie już nie dojdą i tak skończy Siemoniak.



share

Trzymam się postanowienia i nie zajmuję się sprawą Banasia, w dosłownym znaczeniu, ale powstał bardzo ciekawy i znamienny kontekst, który dał inspirację do napisania kilku zdań o szerszym zjawisku. Mamy problem, pozornie problem należy przypisać PiS, tyle tylko, że PiS wyraził jasne stanowisko i chce dymisji Banasia lub zmiany ustawy umożliwiającej usunięcie go z urzędu szefa NIK. Jasny, czytelny i w pełni rozumiały komunikat społeczny. A co się dzieje po drugiej stronie, czyli w szeregach najgłupszej na świecie opozycji uzupełnionej o „Lewicę” PSL-Kukiz i „Konfederację”. Jak zwykle groteska się dzieje i to taka, że w felietonie całości opisać się nie da.

Strony