POKO



share

Ze wszystkich sił powstrzymuję się od żartów, złośliwych uwag i sarkazmu, ale to jest zadanie ponad moje siły i takie treści muszą się pojawić. W polityce pewnych rzeczy się nie zapomina, one się do polityków przyklejają na stałe i tak jest z najnowszą nadzieją PO, czy tam POKO, panem Tomaszem „Lampką” Siemoniakiem. Słynna scena z Siemoniakiem w roli głównej, kiedy to przyświecił sobie lampką w oczy, bo był przekonany, że jest to mikrofon, co więcej w takiej pozie pozostał, nie odklei się od niego nigdy. Jedni politycy potrafią ze stygmatami żyć i zrobić z tego siłę, żeby daleko nie szukać niedościgniony w tym jest Kaczyński, inni z tym garbem na plecach nigdzie już nie dojdą i tak skończy Siemoniak.



share

Trzymam się postanowienia i nie zajmuję się sprawą Banasia, w dosłownym znaczeniu, ale powstał bardzo ciekawy i znamienny kontekst, który dał inspirację do napisania kilku zdań o szerszym zjawisku. Mamy problem, pozornie problem należy przypisać PiS, tyle tylko, że PiS wyraził jasne stanowisko i chce dymisji Banasia lub zmiany ustawy umożliwiającej usunięcie go z urzędu szefa NIK. Jasny, czytelny i w pełni rozumiały komunikat społeczny. A co się dzieje po drugiej stronie, czyli w szeregach najgłupszej na świecie opozycji uzupełnionej o „Lewicę” PSL-Kukiz i „Konfederację”. Jak zwykle groteska się dzieje i to taka, że w felietonie całości opisać się nie da.



share

Lubię się pośmiać nie tylko z Jaśkowiaka, ale z tego śmiesznego skrótu POKO, choć nie wiem, czy to jeszcze aktualne. Gdzieś czytałem, że Lubnauer zrezygnowała z przewodniczenia „Nowoczesnej” i trochę mnie to zaskoczyło, ponieważ o istnieniu „Nowoczesnej”, czyli części POKO, na śmierć zapomniałem. No i teraz nie wiem na ile mój śmiech z POKO jest aktualny, może wraz z Lubnauer zrezygnowała cała Nowoczesna? Wstęp do felietonu zapowiada szereg odcinków komediowych, jakie POKO na własne życzenie będzie kręcić. Komedia z „Nowoczesną” stanie się mało zabawna przy tym, co nas czeka w prawyborach.

Strony