pożyteczni idioci



share

Nie wiem czy ktokolwiek będzie zainteresowany moimi deklaracjami, w końcu tytuł i początek tekstu trąca tą nieznośną manierą znanych i lubianych, którzy zawsze i wszędzie czują nieodpartą chęć wskazania właściwej drogi fanom. Przepraszam jeśli na starcie tak wypadłem, ale obiecuję, że w środku i na końcu będzie normalne, po ludzku i nawet jak to się zwykło mówić „dla przeciętnego Kowalskiego”. Legitymacji „współczesnego endeka” nie podpiszę z kilku zasadniczych powodów, ale każdy z nich z osobna też wyklucza podpisanie. „Współczesnym endekiem” nie zostanę, bo przede wszystkim nie umiem w sobie wzbudzić sympatii do Rosji Radzieckiej, co jest warunkiem podstawowym, aby stać się członkiem tej grupy wolnomyślicieli. Przy całym krytycyzmie dla mafijnie urządzonych USA i dla europejskiego internacjonalizmu, nieustająca za wroga numer jeden mojej Ojczyzny uważam Rosję Radziecką rządzoną przez bandytę z KGB.