piwko



share

Tytułową oczywistość traktuję jako motto potwierdzające dalszą treść tekstu. Lubię porządek, zwłaszcza w sferze faktów i dlatego wracam do sprawy zegarka Michała Kamińskiego. Otrzymałem od Prokuratury Okręgowej w Warszawie trzy pisma, w których widać ile jest wart nasz „wymiar sprawiedliwości” i jak niedorzeczne, z dużym prawdopodobieństwem motywowane politycznie, są decyzje przedstawicieli prawa. Już sama chronologia kolejnych pism pokazuje, że w RP III prokuratura na pstryknięcie placami może podjąć absolutnie dowolną decyzję i nikt nie ponosi z tego tytuły żadnych konsekwencji. 25 marca 2015 roku Prokuratura Okręgowa w Warszawie odmawia wszczęcia śledztwa w sprawie składania fałszywych zeznań przez Michała Kamińskiego. Decyzja ta nie zawiera najmniejszego uzasadnienia, po prostu jako osoba zawiadamiająca o przestępstwie, z mocy prawa musiałem otrzymać jakiś papier i dokładnie „jakiś papier” otrzymałem.