pewna Pani



share

Dedykuję pewnej starszej Pani, która nadała nowe znaczenie twierdzeniu o łączeniu przyjemnego z pożytecznym.

Nie będę ukrywał - sam sobie go wyhodowałem. Miałem wybór, nie siadać na zimnym, jak mnie ostrzegali. „Przyjemnie chłodzi, zwłaszcza w upalne dni, ale to pójście na łatwiznę można przypłacić dolegliwościami i w konsekwencji problemami zdrowotnymi do końca życia”. - E tam, tak wtedy myślałem. Przecież co rusz widzę jak inni siadają dupą na zimnym, w telewizji pokazują jak młodzi i starzy delektują się chłodzeniem tyłków na betonie. „Pamiętaj synku – beton jest zdradliwy, niezależnie z jakiej fabryki pochodzi” – ostrzegał majster na budowie. „Dupę przyłożysz, najpierw przyjemnie schłodzi, a potem wilka dostaniesz i wilczymi oczami będziesz na świat patrzył.” Gadanie – pomyślałem. Wszak większość dupę przykłada do zimnego i póki co sobie chwali. Przykładałem więc i ja, chłodziłem, delektowałem się, byłem cool, trendy i jazzy w jednym.