Petru



share

Uczciwie chciałbym zacząć felieton, dlatego muszę przyznać, że byłem jednym z tych, którzy wmawiali Schetynie talent polityczny. Był taki czas, że wielu popełniło ten sam błąd, głównie dotyczyło to starcia Schetyny z Tuskiem. Ostatecznie Grzegorzowi „Zniszczę Cię” udało się pokonać Tuska, ale umówmy się, że to był walkower. Gdy PO na chwilę przejęła Ewka Kopacz i Misiek Kamiński, wydawało się, że każdy następca będzie poważniejszy i przynajmniej powstrzyma degrengoladę Platformy. Przyszedł Schetyna i praktycznie od pierwszej chwili wziął się ostro do roboty na rzecz Polski. Praca ta polega na systematycznym kompromitowaniu i dobijaniu PO.



share

Uwielbiam kuchnię polityczną, która jest całkowitym zaprzeczeniem medialnego bełkotu. Od czasu do czasu udaje mi się pozyskać wieści z tego tajnego miejsca, ale częściej procesy poznawcze mają charakter poszlakowy. Zdarza się też, że chociaż do kuchni nie ma wglądu, to specyficzne zapachy nie pozostawiają wątpliwości co lub kogo się akurat gotuje. Cały czas mamy na tapecie żałosny protest w sejmie i wszyscy się zastanawiają, jak z tego wyjść. Wszyscy oprócz Jarka Kaczyńskiego, który się nie zastanawia, tylko bawi opozycją. W każdej sytuacji kryzysowej, choćby miała cechy komedii, a właściwie szczególnie gdy ma takie cechy, jedynym rozwiązaniem jest tak zwane wyjście z twarzą. Rozróżniamy dwa rodzaje tej procedury, japoński i Fair Play.



share

Ot, jaki polityk, takie wydarzenie.

Strony