Płatek



share

...ale w sumie na jedno wychodzi.
Magdalena Środa wielką mą faworytką (faworytą bym rzekł, ale skromny człek ze mnie) do wczoraj była z racji poglądów i niewątpliwej kobiecości. Charme, rzekłbym z francuska, ale nie rzeknę, bo Płatek (nie róży, niestety) objawił się z całym wdziękiem i elegancją wielkiej urody, bidną Środę wtrącając w otchłań niebytu i zapomnienia.
Po pierwsze - Płatek (Monika ma toto na imię) zna się na Ustawie Zasadniczej jakmałokto i wie, że tak jednoznacznie artykułowany w Konstytucji RP NARÓD może mieć dwie, trzy lub cztery nogi, skórę we wszystkich kolorach Tęczy (ach, jaki straszny żal!!!), język dowolny - istotne, że żywot swój w tym akurat momencie wiedzie między Bugiem a Odrą i Nysą. I nie ma NIC wspólnego z jakimiś tam "Polakami"!