obrona



share

Bardzo mi przykro, z kilku powodów na raz. Po pierwsze wczoraj wkleiłem tekst sprzed kilku lat, a datę publikacji zmieniłem dlatego, że algorytm portalu nie umieści na stronie głównej tekstu, który ma kilka lat. Po drugie, przykro mi, że musiałem wkleić stary tekst, ale po prostu nie mam nic do dodania, a i też przemóc się nie potrafiłem, aby 1000 raz pisać o tym samym. W końcu przykro mi i przepraszam po raz trzeci, że dziś znów tekst o Owsiaku, bo zgadzam się ze wszystkimi, którzy mają dość i co więcej staję na ich czele.



share

Jak byłem mały, to bałem się pójść lasu bo myślałem że mieszkają tam wilki. - Co te bajki o Czerwonych Kapturkach i wilkach potrafią robić z dziećmi... Bałem się też lisów, które to przychodzą z lasu wykradać jajka i porywać gąski... Wiedziałem, że nie można samemu chodzić do lasu późną porą bo można się zgubić. Cóż, kiedyś dzieci biegały same po okolicy i nikt z dorosłych, w tym rodzice tym się nie przejmował i nie obawiał, że dziecku może stać się coś złego.

I chociaż las nie był zbyt duży to zapamiętałem, że każdy człowiek ma jedną nogę krótszą i idąc przed siebie będzie się kręcił w kółko; i dlatego nigdy z lasu nie wyjdzie.

A jak zapadnie zmrok to zrobi się zupełnie ciemno, bo w lesie nie ma oświetlenia. Słychać wtedy tylko pohukiwanie sów, co ze strachu może przyprawić o zawał serca największego śmiałka.



share

Ostatni dzwonek, żebyśmy się w końcu czegoś nauczyli, albo chociaż przypomnieli. Putin był prawie na widelcu, po morderstwie, którego dokonali zwyrodniali bandyci z KGB, czy innego Specnaz, ale minęło zaledwie kilka tygodni i znów radziecki terrorysta wygrywa. Ten dramatyczny stan rzeczy daje się bardzo prosto wytłumaczyć. Radziecki car jest jednym z nielicznych polityków, którzy jeszcze uprawiają tak wykpiwaną politykę dziewiętnastowieczną. Przy zachodnich i rodzimych politykach „nowoczesnych” Władimir Władimirowicz jest wręcz skazany na zwycięstwo. Nie pomyliłem się, gdy pisałem, że obraz Putina na zachodzie zmienił się diametralnie, ale nic się nie zmieniło w relacjach z Rosją Radziecką. Do tej pory radziecki przywódca był nazywany demokratycznie wybranym prezydentem, wprawdzie Rosja jest dopiero na drodze do demokracji i wyżywa się na homoseksualistach, ale ta droga prowadzi w dobrym kierunku.

Strony