oświdczenie



share

Brzydzę się wszelką forma hipokryzji i kreowania fałszywej rzeczywistości. Tak, jestem człowiekiem, który się posługuje w debacie publicznej językiem ostrym, bywa nawet, że brutalnym. Tak, moje opinie i moje poglądy do grzecznych nie należą, mogą wzbudzać emocje i właściwie powinny wzbudzać emocje. Tak, potrafię być mało przyjemny i konsekwentnie walczyć o swoje, również przy pomocy cepa wyrwanego z rąk przeciwnika. Tak, Marcin Matczak i jego akolici usłyszeli ode mnie kilka „ciepłych” słów, wypowiedzianych w ICH języku. Poza wszystkimi wymieniony wadami, mam paskudną gębę i dziki wzrok, niech będzie, o ile komuś czegoś do kompletu brakuje.



share

W związku z kolejną tanią propagandową sztuczką Jerzego Owsiaka, który wszem wobec oświadcza, że nie ma nic do ukrycia, pragnę złożyć własne oświadczenie. Będąc w pełni władz umysłowych i fizycznych oraz trzeźwym, jak niemowlę, publicznie i uroczyście przyrzekam, że natychmiast przeproszę WOŚP oraz Jerzego Owsiaka, jeśli „transparentna” fundacja i jej prezes dobrowolnie w ciągu tygodnia zrealizują WSZYSTKIE prawomocne zarządzenia Sądu Rejonowego w Złotoryi, który nakazał dostarczyć Sądowi kopie ksiąg rachunkowych.