Nowoczesna



share

Będzie o sondażach, ale bez sondaży, przynajmniej w takiej wersji, jaką katują nas media i analitycy. Tak zwane pracownie albo jak kto woli ośrodki badawcze, działają tylko i wyłącznie według jednej zasady – klient nasz pan. Cała branża jest tak skompromitowana, że gdyby nawet w końcu ktoś chciał zacząć uczciwie zarabiać na życie, to umarłby z głodu. Interes sam w sobie należy do złotych, bo cena zamówionej kabały sięga dziesiątków tysięcy dukatów, a metodologii i weryfikacji żaden klient nigdy nie pozna. Mówiąc krótko i na temat, każda taka firma może sobie w zasadzie odpuścić rytualne dzwonienie do ankietowanych i przedstawić wyniki sondażu metodą chybił trafił. Swoją drogą byłoby to bardziej uczciwe i prawdopodobnie bardziej trafione. Jednak z ostrożności procesowej telefony rzeczywiście się rozdzwaniają i mogę ten fakt potwierdzić własnym doświadczeniem. Byłem przepytany na okoliczność wyborów prezydenckich, o ile mnie pamięć nie zawodzi.



share

Codziennie zajmuję się wyszukiwaniem w Internecie ciekawych informacji i nieskromnie powiem, że potrafię dotrzeć w takie zakamarki, których inni nie znają, kwestia doświadczenia. Wczoraj w nocy znalazłem plik z całą serią korespondencji, nie wiem kto go zamieścił i w jakim celu, nie wiem czy zawarte w nim nazwiska, opisy sytuacji i planowane przedsięwzięcia są rzeczywiste. Wiem natomiast, że tak wygląda polityka od kuchni i to jest właśnie treścią odnalezionych materiałów wyborczych partii Nowoczesna.pl. Pewnie wielu, zwłaszcza stałych Czytelników, rozczaruję wstępnym podziałem na rzeczy ważne i pierdoły, ale nie widzę w wymianie zdań pomiędzy partyjnymi towarzyszami żadnego wielkiego skandalu, dokładnie tak i jeszcze mniej estetycznie kręci się polityczną kiełbasę.



share

W trakcie kampanii prezydenckiej przedstawiłem swoje szacunki na II turę i z dużym szczęściem trafiłem w 10-tkę, ale teraz nie ma lekko. Tamten wynik był znacznie łatwiejszy do oszacowania – tylko dwóch kandydatów, banalne przepływy elektoratu. Wybory parlamentarne to inna bajka, dlatego uprzedzam, że opublikowana analiza zawiera dużo uproszczeń, a w pewnych miejscach dokonałem cieć przy użyciu siekiery, żeby nie wchodzić w całki i różniczki, które i tak nic nie zmienią. W związku z tym na dane należy patrzeć z marginesem błędu, o ile w wyborach prezydenckich byłem pewien, że mogę się pomylić co najwyżej o 2%, w tej prognozie zakładam błąd na poziomie 5%, dla dwóch pierwszych partii. Wyniki pozostałych nie powinny się znacznie różnić od rzeczywistych, przedział 2 do 3%.

Strony