nowczesny endek



share

Ostatnio ze wszystkich stron słyszę, że mam naturalny albo wypracowany dar do produkowania sobie wrogów i w ogóle mi nie wychodzi włażenie w dupę. W sposób naturalny czuję się dowartościowany, ale po satysfakcji, i wcale nie żartuję, pierwszy raz od dłuższego czasu czuję trochę lęku. Ten stan wziął się jak zwykle z mojego szacunku do mądrości życiowych. Gdy trzeci z kolei mówi ci, że jesteś pijany, idź spać. Nie pójdę, nie oszukam natury, zrobię sobie wroga. Miedzy jednym i dziesiątym zajęciem postanowiłem, że w wolnej chwili wrócę do fanaberii Ziemkiewicza, bo ta fanaberia nie dawała mi spokoju. Zacznę bezczelnie, nie czytałem i nie zamierzam czytać nowych projektów Ziemkiewicza, które mają się opierać ma „nowoczesnym endeku”. Projekt jednoznacznie kojarzy mi się z awangardowym konserwatystą, europejskim Polakiem i schabowym z kury. Bezczelność wyniosłem z trudnej odpowiedzi na proste pytanie.