niezatapialny



share

Mamy za sobą duże testy na wytrzymałość Kaczki, którą usiłowano na przemian podtopić i usmażyć żywcem. Pierwszy test sprowokował sam Kaczor, długie wyczekiwanie pod kryptonimem „Potęga Słowa Prezesa” wreszcie się sfinalizowało wywiadem w „Rzepie”. Od Lisa, przez Pochanke, aż do prostych w treści i formie blogerów poniosło się radosne – odbijamy się od dna. Małe pocieszenie w postaci 5 punktowej różnicy sondażowej zaprezentowanej w TVN dało wiązkę słomy i na długość pożaru tej wiązki rozgrzało emocje. Potem poszły dwa kolejne sondaże i emocje padły, przewaga wróciła na poziom 10 punktów, co zapowiada jeszcze większe upokorzenia. Tak umarł pierwszy test, ale natychmiast wzięto się za wskrzeszania Łazarza i sięgnięto po ostatnią deskę ratunku, ostatnie ciele z obory, ostatnią butelkę z benzyną. Na parę dni GW w porozumieniu z NPW i Zespołem Laska „podpaliło Polskę” Smoleńskiem.