nie wiem czy to kultura



share

Czytam, słucham, postanowiłem napisać. Nim pod naporem sierpa księżyca poległ ostatni chrześcijanin na resztkach europejskiej ziemi, rozum za pan brat z młotem ścielą się gęsto niczym czerwone dywany przed uchodźcami w Monachium. Zgodnie z kontynentalną tradycją głos w sprawie mógł zabrać każdy i prawie każdy coś od serca powiedział, zwłaszcza o sobie. Wszystkich przebił jednak profesor Wolniewicz, który o sobie powiedział wszystko i wcale nie zajęło mu to dużo czasu, widocznie sobie ceni. Bardziej od czasu profesor Wolniewicz ceni sobie myślenie, jest to jednak hipoteza, przy której nie ma się co upierać, bo profesor znowu się wypowie i wszystko doszczętnie obali. Profesor Wolniewicz, gdyby zechciał lub umiał pójść tropem uprawianej profesji, miał okazję powiedzieć coś zupełnie odkrywczego bądź zacytować na wpół nowatorskie rozwiązanie, wybrał tymczasem profesor inaczej i odpowiedzi nie tylko poszukał, lecz bez żadnego problemu znalazł w swojej głowie i swoich poglądach.