natura Polaka



share

Opowieści o kuzynach, którzy w mękach konali pod respiratorem, a wcześniej śmiali się ze śmiertelnej choroby bezobjawowej, wypełniają Internet po brzegi, czy tam łącza. Moja opowieść nie będzie tragiczna i zmyślona, ale prawdziwa i zabawna, można powiedzieć „typowo polska”, jak kogoś strasznie kusi. Młody człowiek z mojej rodziny, nie kuzyn, pojechał z dziewczyną do Mielna. Starsi członkowie rodziny wyrazili głębokie zaniepokojenie, bo to kilkaset kilometrów od domu i gdzie będą mieszkać, skoro hotele zamknięte. Tutaj mała uwaga, rzecz dzieje się przed otwarciem hoteli. Młody człowiek z uśmiechem odpowiada rodzinnej starszyźnie, że jedzie do kuzyna. – Do jakiego kuzyna, przecież my nie mamy rodziny w Mielnie? – Rodziny nie mamy, ale hotel z kuzynami mamy.