nastroje społeczne



share

Mamy zimę, to trochę lepsza pora roku od jesieni, w której w ogóle nie chce się żyć, ale nie tak energiczna jak wiosna, gdy wszystko się zrywa do życia. Istnieją tacy „analitycy”, którzy uważają, że w polityce nie liczą się emocje, ale nimi nie ma sensu się zajmować, bo emocje to główne narzędzie polityczne, wykorzystywane na każdym kroku. W zimie ludzie są ospali, nieco zrezygnowani, przysiadają przy kaloryferach i kominkach, aby sobie dodatkowo ogrzać stopy zaopatrzone w wełniane skarpety. W takich warunkach i nastrojach chęci do wyjścia z domu, w dodatku na ulicę, jest znikome. Dlatego też niewiele masowych protestów społecznych da się zauważyć w zimie, prawdziwy bum następuje wiosną, stąd też znane powiedzenie „wiosna będzie nasza”.



share

Cały dzień byłem poza obiegiem informacyjnym, czy raczej codzienną nawalanką. Odwiedziłem wiele miejsc we Wrocławiu i nie dzieje się kompletnie, ale to absolutnie nic. Fragmentu rozmowy o politycznych cyrkach nie usłyszałem nigdzie, ludzie żyją pierdołami, potrafią 2 minuty wybierać jogurt albo smak lodów. Na ulicy spotykam Panią, która widzi, że się rozglądam, sama podchodzi i pyta jakiej ulicy szukam. Inna kobieta biegnie do tramwaju, wrocławscy żule leniwie leżą na przystankowych ławkach. Nic się nie dzieje, nudy do tego stopnia, że w słynnym wrocławskim serwisie samochodowym „Baloon”, obecnie funkcjonującym pod nową nazwą, przyjmują bez kolejki i nie wzięli złotówki za ustawienie zbieżności, bo zdiagnozowali luzy na drążkach.

Strony