narracja



share

Każde zjawisko i każdą analizę, w której nie ma twardych dowodów trzeba sobie tłumaczyć symptomami, czy jak kto woli poszlakami. Hura optymistyczny tytuł pewnie wywoła powszechne zdziwienie, bo niby co takiego się stało, że nagle rozum miałby triumfować, pognębiając cynicznie propagowaną głupotę. Wiele się stało, wiele dobrego, ale w zalewie fałszu wyłowienie przełomu nie jest takie łatwe. Wystarczy jednak popatrzeć na przebieg zdarzeń pod jednym kątem, aby zdać sobie sprawę, że wygrana jest kwestią czasu. Tym kryterium jest liczba figur na szachownicy i układ pionów, metaforyczna bitwa religii z pogaństwem. Jak to było na początku? Ostra ofensywa smoleńskich pogan postawiła jedną tezę, która królowała przed co najmniej rok.



share

Pan Ignacy Lajkonik oparł się o ścianę stodoły i usiłował złapać oddech. Nic dziwnego, siedzący tryb życia i praca przed komputerem sprawiły, że szybki sprint był dla niego dużym wysiłkiem, a tym razem sprint był wysoce wskazanym sposobem, by opuścić miejsce dotychczasowego pobytu. Który z Czytelników chciałby zostać i stawić czoła grupie rozwścieczonych Kaszubów? Bo pan Ignacy na pewno nie.

Strony