Most Łazienkowski



share

Może jeszcze nie Wisła, ale Most Łazienkowski pokazał, że chcieć to móc.
Stolica środkowoeuropejskiego kraju nad Wisłą od dłuższego czasu tkwi w korku - korku ludzkiej niemożności i jeszcze większej głupoty. Czasem nie robi się prawie nic - bo przepisy i wbrew prawu (ekologom, transseksualistom, traszkom i wszelkiej maści somnabulikom) nic nie można, czasem odwrotnie - na jeden raz usiłuje (może zbyt łatwo dopuszczam pierwiastek dobrej woli?) się zrobić wszystko - bez głowy i bez sensu, ale z wyraźnym planem zarobienia przez jednych i drugich tego czy owego. Wówczas z reguły pojawia się (na samym końcu) długi rząd żebrzących o swoje podwykonawców - których nic nie jest w stanie nauczyć rozumu, bo żryć, Panie, przecież trza.